GO FORD GO ELECTRIC

Firmy szukają oszczędności. Oto najlepsze sposoby na niższe koszty. Drogie paliwo nie będzie już problemem

Materiał promocyjny

Samochody elektryczne i hybrydowe to nie tylko nowa moda (również w firmach), ale realny sposób na obniżenie kosztów prowadzenia działalności. Przede wszystkim przez zdecydowanie mniejsze (lub zerowe) zużycie paliwa, ale nie tylko.

Zarówno prywatni kierowcy, jak i firmy narażone są na zmieniające się ceny paliw. Szczególnie gdy te gwałtownie i niespodziewanie rosną, a z taką sytuacją mamy do czynienia od kilku miesięcy. Wraz z cenami paliw w naturalny sposób rosną też koszty obsługi zleceń, co odbija się na cenach usług dla klientów końcowych.

Są jednak sposoby na to, aby obniżyć koszt każdego przejechanego przez pracowników kilometra. A tym samym zaoszczędzić na tankowaniu i serwisowaniu floty samochodów służbowych.

Miejski

Skonfiguruj

Prestiżowy

Skonfiguruj

Sportowy

Skonfiguruj

E-Transit

Dowiedz się więcej

konfigurator dostępny wkrótce

Komfortowa

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Elegancka

Skonfiguruj

Komfortowa

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Elegancka

Skonfiguruj

Elegancki

Skonfiguruj

Sportowy

Skonfiguruj

Luksusowy

Skonfiguruj

Stylowa

Skonfiguruj

Rodzinna

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Ogranicz zużycie paliw

Na same ceny paliw wpływu niestety nie mamy. Mamy jednak wpływ na to, ile paliwa kupujemy. I nie chodzi tu wcale o ograniczenie mobilności pracowników, ale niższe zużycie paliwa na każde 100 km. Jak obniżyć je do minimum?

Najlepszy sposób to postawienie na samochody, które benzyny lub oleju napędowego zużywają zadecydowanie mniej niż pojazdy konwencjonalne, lub takie, które paliwa nie zużywają wcale. Chodzi oczywiście o hybrydy (najlepiej typu plug-in) oraz auta w pełni elektryczne.

Hybryda z naładowanymi do pełna akumulatorami może przejechać tylko na prądzie kilkadziesiąt kilometrów, a w trybie mieszanym (prąd i paliwo) pali najwyżej kilka litrów na 100 km. Samochody elektryczne z kolei mają dziś na tyle duży zasięg, że zaczęły stanowić realną alternatywę dla aut z napędem tradycyjnym.

Fot. Materiały Promocyjne

Czym są hybrydy i jak działają?

Pora jednak na nieco więcej szczegółów. Zacząć powinniśmy od rozróżnienia kilku typów napędu. Samochody hybrydowe to pojazdy wyposażone co prawda w tradycyjny silnik spalinowy, jednak korzystające również z motoru elektrycznego, które energię do działania pobiera z zestawu akumulatorów.

W hybrydach klasycznych (oznaczanych jako FHEV lub HEV) komputer tak steruje pracą silnika, aby efektywnie łączyć moment obrotowy pochodzący z silnika elektrycznego i spalinowego. Oba motory pracują więc na zmianę lub równocześnie. Tutaj energia jest odzyskiwana podczas hamowania (a w tradycyjnych samochodach tracona w postaci ciepła) i po zamianie na energię elektryczną trafia do akumulatorów. Ładują się zatem i rozładowują podczas jazdy, a całym procesem zajmuje się elektronika samochodu. Przy okazji efektem ubocznym jest mniejsze zużycie klocków hamulcowych, właśnie ze względu na opisany wyżej proces odzyskiwania energii, czyli tak zwaną rekuperację.

Wspomniany wcześniej plug-in (inaczej PHEV) to z kolei taki typ hybrydy, który ładować możemy nie tylko w procesie rekuperacji, ale również z gniazdka (czy to na stacji ładowania, czy w garażu biurowca lub domu). W autach takich mamy już zdecydowanie większe zestawy baterii, a silnik elektryczny może pracować nie tylko we współpracy z motorem spalinowym (gdy zapotrzebowanie na moc jest spore), ale również oddzielnie.

Na co dzień silnik elektryczny i tradycyjny w plug-inie wzajemnie się uzupełniają, jednak kierowca ma możliwość przełączenia się na tryb czysto elektryczny i przejechania wyłącznie na energii elektrycznej nawet kilkadziesiąt kilometrów. Przy pokonywaniu niewielkich odległości takim autem można jeździć podobnie jak samochodem elektrycznym.

Oba rodzaje hybryd oznaczają dla kierowców i firm realne oszczędności. Dla przykładu hybrydowy Ford Kuga w wersji FHEV zużywa jedynie 5,4-5,7 litra paliwa na 100 km. Ten sam samochód, ale w formie hybrydy typu plug-in, pali już zdecydowanie mniej – zaledwie od 1 do 1,3 litra na 100 km w cyklu miejskim, pod warunkiem regularnego ładowania energii samochodu z gniazdka. Dodatkowo zupełnie bezemisyjnie przejedzie w mieście nawet 88 km, co w zupełności wystarczy nawet na dwa dni użytkowania.

To pozwala na bardzo duże oszczędności w skali roku, a co dopiero w całym okresie użytkowania samochodu. Przy okazji oszczędzamy też klimat, bo hybryda plug-in oznacza też zdecydowanie niższą emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Jadąc w mieście tylko w trybie elektrycznym jest też zdecydowanie cichsza, co zwiększa komfort podróży zarówno kierującego, pasażerów, jak również innych uczestników ruchu.

Fot. Materiały Promocyjne

Samochody elektryczne nie są już autami przyszłości

Jeszcze bardziej oszczędne (a przy okazji i ekologiczne) są samochody w pełni elektryczne. Czasy, gdy auta takie potrafiły przejechać 100 lub 150 km na jednym naładowaniu baterii już dawno minęły. Obecnie elektryki można eksploatować z dala od ładowarki nawet przez kilkaset
kilometrów. To niewiele mniej niż w ich spalinowych odpowiednikach.

Tu kolejny przykład. Elektryczny Ford E-Transit – pomimo że jest sporym, ważącym 3,5 lub 4,25 tony pojazdem dostawczym – na jednym ładowaniu przejedzie nawet 309 km. Na dodatek bardzo szybko się ładuje. Uzupełnianie energii od 15 do 80 proc. przy użyciu szybkiej ładowarki zajmuje zaledwie 34 minuty. Zarówno podróż, jak i ładowanie samochodów na prąd nie stanowią dziś problemu.

W przypadku mniejszego samochodu elektrycznego, jakim jest Mustang Mach-E, zasięg na jednym ładowaniu jest już imponująco wysoki. Z dala od ładowarki przejedziemy 440 km w wersji z baterią o podstawowej pojemności 75 kWh lub nawet 610 km w przypadku wersji z dużą baterią o pojemności 98 kWh.

W połączeniu z montażem instalacji fotowoltaicznej koszty eksploatacji samochodu elektrycznego można ograniczyć niemal do zera, nie tracąc przy tym w ogóle na komforcie korzystanie z tego typu auta.

Fot. Materiały Promocyjne

Niższe koszty eksploatacji samochodu elektrycznego

Drugim ważnym czynnikiem, który pozwala znacząco obniżyć koszty eksploatacji samochodów elektrycznych, jest niższa awaryjność tego typu aut. O dziwo elektryki są zdecydowanie prostsze w budowie niż nowe auta spalinowe, a zatem mają mniej elementów, które mogą ulec awarii lub zwyczajnie zużywają się wraz z przebiegiem.

Brakuje tu chociażby skrzyni biegów, sprzęgła, rozrządu, alternatora i wielu innych elementów, które z czasem trzeba będzie serwisować. Nie trzeba też wymieniać oleju silnikowego i niektórych płynów eksploatacyjnych, a klocki i tarcze hamulcowe (z racji obecności rekuperacji) zużywają się zdecydowanie wolniej, co pozwala na kolejne oszczędności.

Użytkowanie nowego elektrycznego Forda E-Transit w okresie 3 lat będzie nawet o 40 proc. tańsze niż obecnie.

Mniejsza awaryjność to też zdecydowanie mniejsze szanse na konieczność serwisowania samochodu wskutek nieprzewidzianych usterek, a w firmie zarabiają jedynie te auta, które jeżdżą, zamiast stać w serwisie.

Fot. Materiały Promocyjne

Nowe technologie pomagają oszczędzać

To jednak nie jedyne sposoby, które pozwalają przedsiębiorcom oszczędzać czas lub pieniądze. Ford przygotował dla swoich klientów całą gamę nowych rozwiązań, które pozwalają na realne oszczędności podczas eksploatacji pojazdów z niebieskim owalem na masce.

Miejski

Skonfiguruj

Prestiżowy

Skonfiguruj

Sportowy

Skonfiguruj

E-Transit

Dowiedz się więcej

konfigurator dostępny wkrótce

Komfortowa

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Elegancka

Skonfiguruj

Komfortowa

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Elegancka

Skonfiguruj

Elegancki

Skonfiguruj

Sportowy

Skonfiguruj

Luksusowy

Skonfiguruj

Stylowa

Skonfiguruj

Rodzinna

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Chociażby dzięki pokładowemu systemowi Sync 4.0a, samochód pozwala samodzielnie zaplanować optymalną trasę podróży, a nawet pokazać, w jakich miejscach najlepiej zrobić postoje na ładowanie. To przede wszystkim pozwala zaoszczędzić czas, ale i ułatwia pracę. Ford umożliwia też zdalnie (z poziomu smartfona) przygotować auto do jazdy (np. podgrzać kabinę lub ustawić fotel i kierownicę).

System Sync 4.0a pozwala też na zdalne i w pełni automatyczne instalowanie aktualizacji, które mogą przynieść nowe funkcje lub wyeliminować część drobnych usterek. To kolejna zaleta, bo pojazd zrobi to za nas i nie musimy tracić czasu na jeżdżenie do serwisu.

Dowiedz się więcej o elektromobilności
wróć do strony głównej

+

Ford Mustang Mach-E

SKONFIGURUJ

Rozwiń

Rozwiń