GO FORD GO ELECTRIC

Siedem zalet samochodu elektrycznego. Skorzysta nie tylko planeta, ale także twój portfel

Materiał promocyjny

Jeżeli nie jesteście przekonani do elektrycznej przyszłości motoryzacji, to postaramy się wam pokazać kilka niezaprzeczalnych zalet, jakie posiadają elektryczne samochody. Obiecujemy, że padną tu wyłącznie twarde argumenty.

Kiedyś zażarta dyskusja toczyła się między zwolennikami silników spalinowych i diesli. Dziś spór trwa między zagorzałymi wyznawcami aut spalinowych i tymi, którzy przekonali się do zalet samochodów elektrycznych.

Która grupa ma więcej asów w rękawie? Tego nie będziemy tu rozstrzygać, ale za to spróbujemy rozprawić się z kilkoma mitami, które krążą na temat samych pojazdów elektrycznych. Skupimy się też na najważniejszych zaletach elektrycznej motoryzacji.

E-Transit

Dowiedz się więcej

konfigurator dostępny wkrótce

Miejski

Skonfiguruj

Prestiżowy

Skonfiguruj

Sportowy

Skonfiguruj

Komfortowa

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Elegancka

Skonfiguruj

Komfortowa

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Elegancka

Skonfiguruj

Elegancki

Skonfiguruj

Sportowy

Skonfiguruj

Luksusowy

Skonfiguruj

Stylowa

Skonfiguruj

Rodzinna

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Demonizowany zasięg elektryków, nie jest już problemem

Na sztandarach przeciwników elektrycznej motoryzacji najczęściej niesione są hasła o małych zasięgach oraz długim ładowaniu. Pierwszy argument wydaje się coraz mniej zasadny, ponieważ modele elektryczne zwykle dostępne są już w wersjach z akumulatorami o różnych pojemnościach. Dobrym przykładem jest nowy Ford Mustang Mach-E. To duży rodzinny SUV, który nie tylko pomieści rodzinę, ale także dowiezie ją na jednym ładowaniu na wakacje. W wersji wyposażenia Premium, z bateriami o pojemności 98 kWh (zarówno dla wersji z napędem RWD, jak i AWD) potrafi przejechać nawet 600 km. To zasięg pozwalający dojechać z Warszawy do Berlina, a także w najbardziej odległy zakątek Polski - bez konieczności doładowywania akumulatorów.

Elektryki osiągami biją już na głowę sportowe auta spalinowe

Auta elektryczne coraz częściej mają osiągi jeszcze do niedawna zarezerwowane tylko dla supersamochodów. I tu znowu dobrym przykładem jest SUV Forda. Mustang Mach-E, który w przeciwieństwie do ciasnego, dwuosobowego coupe, pomieści nawet 5 osób z bagażami, może spokojnie konkurować w wyścigu na ćwierć mili ze sportowymi legendami. Wersja Mach-E GT ma do dyspozycji aż 487 KM i przyspiesza od zera do 100 km/h w zaledwie... 3,7 sekundy, zapewniając tym samym moment obrotowy wynoszący nawet 860 Nm, natychmiast po wciśnięciu pedału gazu! W autach spalinowych to osiągi zarezerwowane dla absolutnego top aut sportowych.

Elektryczne busy są przyszłością miejskiej logistyki

Wyobraźcie sobie, że codziennie obok okien waszego domu przejeżdża elektryczny autobus, do osiedlowego sklepu towar dowożony jest elektrycznym autem dostawczym, a paczki przywozi wam kurier w elektrycznym busie. Czy to miła perspektywa? Gwarantujemy wam, że szybko odczulibyście poprawę jakości życia, dzięki której nie tylko będzie ciszej, ale w okolicy poprawi się także jakość powietrza (bo abstrahując od dywagacji na temat tego, kto emituje więcej dwutlenku – samochody czy hodowle krów – w miastach faktycznymi "trucicielami” są pojazdy spalinowe). Właśnie z myślą o takiej "zielonej" logistyce producenci aut oferują już nie tylko elektryczne osobówki, ale także prężnie rozwijają ofertę elektrycznych aut użytkowych.

Dobrym przykładem jest Ford, który w ofercie ma ikonicznego, w pełni elektrycznego Transita - Forda E-Transit. Do salonów wjedzie też niebawem w pełni elektryczna wersja popularnego Forda Transit Custom. Warto przy tym wspomnieć, że elektryczne dostawczaki nie tracą już swoich walorów użytkowych. E-Transit mimo dodatkowych baterii potrafi pomieścić tyle samo ładunku co wersja spalinowa (od 9,5 do 15,1 m3), a jego ładowność wynosi nawet 1758 kg. W przypadku zakupu "gołego" podwozia, dostępna jest też praktycznie taka sama możliwość zabudowy, jak w spalinowym odpowiedniku.

Niebawem tylko elektryczne auta wjadą do centrów miast

Czy władze polskich miast chcą tego czy nie, już niebawem będą musiały wprowadzić tzw. Strefy Czystego Transportu. Co prawda na początku wjadą do nich także auta spalinowe, ale ich właściciele będą za to dodatkowo płacić. Docelowo tego typu samochody będą z nich eliminowane całkowicie. Wjadą tam wyłącznie pojazdy elektryczne i wodorowe. To kolejny element, który już teraz należy brać pod uwagę przy zakupie nowych aut - nie tylko przez firmy i drobnych przedsiębiorców, ale także samych mieszkańców miast.

Fot. Materiały promocyjne

Auta elektryczne są tańsze w serwisowaniu

Osoby, które nie miały do czynienia na co dzień z samochodami elektrycznymi zapominają, że nie tylko tzw. jazda na prądzie jest tańsza, ale także tańsze jest samo serwisowanie. Co prawda auta elektryczne nie są bezobsługowe – także muszą pojawiać się regularnie w serwisie chociażby po to, żeby nie utracić gwarancji. W przypadku nowego Forda E-Transit, Ford oszacował, że koszty serwisowania mogą być nawet o 40 proc. niższe, niż w przypadku wersji spalinowej. Dlaczego? Pamiętajmy, że właściciele aut elektrycznych nie muszą regularnie wymieniać oleju w silniku i skrzyni biegów, a w dłuższej perspektywie także tak kosztownych elementów, jak: napęd rozrządu, sprzęgło czy filtr cząstek stałych. Nie bez znaczenia zostaje także to, że w Fordzie Mustangu Mach-E przeglądy wykonuje się raz na 2 lata, a nie jak w spalinowych modelach raz na rok.

Auta spalinowe będą coraz droższe, elektryki będą tanieć

Duża różnica w cenie aut elektrycznych to jedna z poważnych barier zakupowych. To jednak się już zmienia. Po pierwsze, zakup samochodów zeroemisyjnych w wielu krajach, także i w Polsce, jest dofinansowany przez rząd. Osoby posiadające kartę dużej rodziny mogą uzyskać ulgę w wysokości 27 000 PLN, a w przypadku E-Transita firmy mogą ubiegać się nawet o 70 000 PLN dofinansowania.

Po drugie, auta spalinowe szybko drożeją, i to nie tylko z powodu galopującej inflacji, ale także z powodu konieczności spełniania kolejnych norm emisji spalin. W niedługiej perspektywie pojawi się też dodatkowy podatek dla właścicieli aut z silnikami spalinowymi i wyższe koszty rejestracji. To sprawi, że nie tylko różnice w cenie aut zmniejszą się, a być może nawet zrównają, ale także koszty eksploatacji będą przemawiały na korzyść pojazdów elektrycznych. Taką sytuację mamy już, m.in. w Norwegii, gdzie zakup nowego auta elektrycznego w wielu przypadkach jest tańszy, niż kupno nowego modelu spalinowego.

E-Transit

Dowiedz się więcej

konfigurator dostępny wkrótce

Miejski

Skonfiguruj

Prestiżowy

Skonfiguruj

Sportowy

Skonfiguruj

Komfortowa

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Elegancka

Skonfiguruj

Komfortowa

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Elegancka

Skonfiguruj

Elegancki

Skonfiguruj

Sportowy

Skonfiguruj

Luksusowy

Skonfiguruj

Stylowa

Skonfiguruj

Rodzinna

Skonfiguruj

Sportowa

Skonfiguruj

Auta elektryczne są „Eko” – trudno z tym dyskutować, ale niektórzy próbują

I na koniec chyba najważniejszy aspekt – czyli ekologia. Co prawda przeciwnicy elektryfikacji od pewnego czasu podważają faktyczne korzyści dla środowiska z użytkowania aut elektrycznych, twierdząc, że w kraju, który większość energii pozyskuje z elektrowni węglowych jest to dyskusyjne. Więcej elektryków, to większe zapotrzebowanie na „brudną” energię elektryczną i wyższa emisja dwutlenku węgla – tak w skrócie można wyjaśnić argumentację zwolenników aut spalinowych.

Takie argumenty można jednak łatwo obalić. Po pierwsze, coraz więcej osób posiadających auta elektryczne ma również domy z panelami fotowoltaicznymi i tam ładuje swoje samochody energią pozyskaną z odnawialnych źródeł energii. Po drugie, przeciwnicy elektryfikacji zapominają, że wydobycie i późniejsza rafinacja ropy naftowej oraz jej transport także jest bardzo energochłonnym procesem.

Mocno przesadzona wydaje się również wizja zaśmiecania świata starymi bateriami i szybkim zużyciem surowców potrzebnych do ich produkcji. Choć faktycznie żywotność baterii określa się na ok. 10 lat – gwarancja dawana przez Forda na baterię (8 lat lub 160 000 kilometrów zapewniając jednocześnie, że w tym czacie żywotność baterii nie spadnie poniżej 70 proc.) potwierdza, że tak naprawdę coraz częściej dostają one nowe życie. Akumulatory zaś albo są regenerowane albo wykorzystuje się je później jako magazyny energii. Warto też pamiętać, że kolejne generacje akumulatorów produkowane są już z myślą o ich łatwiejszym, i co ważne, bardziej efektywnym recyklingu.

Dowiedz się więcej o elektromobilności
wróć do strony głównej
  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama
  • Reklama

+

Ford Mustang Mach-E

SKONFIGURUJ

Rozwiń